Nie kończy się niepewność dotycząca ostatecznego losu Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej Nowa. Okazuje się, że katarski inwestor - QInvest - jest tylko pośrednikiem, a prawdziwi inwestorzy będą znani dopiero za jakiś czas. Pewne jest to, że w Warszawie zarejestrowana została spółka Polskie Stocznie, która zarządzać ma obydwoma zakładami. Jak deklarują przedstawiciele inwestora, kontynuowana ma być dzielność stoczniowa. W Gdyni powstawać mają nowoczesne gazowce, a w Szczecinie statki specjalistyczne. Ma to dać pracę kilu tysiącom stoczniowców. Nabór ma rozpocząć się jeszcze w tym roku. Prace przy pierwszych jednostkach miałyby ruszyć w tym, a najdalej na początku przyszłego roku. Stocznia Gdańska planuje w najbliższym czasie zwolnić od 250 do 413 osób. Utraty pracy mogą obawiać się pracownicy administracyjni oraz służb pomocniczych. Dużo spokojniejsi o swoje miejsca pracy mogą być pracownicy produkcji. SG poszukuje bowiem kolejnych 160 monterów kadłubów okrętowych. Równolegle zgodnie z uzgodnieniami z Komisją Europejską, Stocznia zmniejsza swoje moce produkcyjne. Z końcem czerwca z eksploatacji wyłączona została pochylnia B5. 26 czerwca zwodowana została w niej ostatnia jednostka - liczący 122 metry "Enforcer". Jest to specjalistyczna jednostka przeznaczona do obsługi platform wiertniczych oraz przystosowana do wykorzystywania jako baza nurków. Do końca roku z eksploatacji wyłączona zostanie też kolejna pochylnia B3. Tym samym, zgodnie z przesłanym do Brukseli planem restrukturyzacji od stycznia przyszłego roku zakład będzie produkował statki tylko na jednej, największej liczącej 280 metrów pochylni B1. Jak zapewnia jednak ISD dzięki nowej organizacji pracy (wykonywanie większej części prac poza dokiem oraz praca nad dwoma jednostkami równocześnie) Stocznia Gdańska, odda w 2010 roku w ręce armatorów podobną liczbę statków jak w tym roku. Niewykluczone jest również to, że w dokach B3 i B5 prowadzona dalej będzie działalność stoczniowa. Tereny i suche doki należą bowiem do spółki Synergia, która planowała ich likwidację i przeznaczenie tych terenów pod budownictwo. Osłabienie koniunktury może jednak sprawić, że dla tej spółki bardziej atrakcyjne będzie wydzierżawienie pochylni innym podmiotom (zgodnie z założeniami restrukturyzacyjnymi Stocznia Gdańska ma trwale ograniczyć swoje moce produkcyjne, nie wyklucza to jednak, że z infrastruktury mogą korzystać inne, nie otrzymujące publicznego wsparcia, podmioty).
Opr. Dawid Norbert Piwowarczyk
Zaloguj się lub zarejestruj się w celu dodania komentarza.